Krem matujący Mary Kay – recenzja

3
Krem matujący Mary Kay – recenzja

Krem matujący to obowiązkowy kosmetyk każdej posiadaczki cery tłustej, skłonnej do świecenia się. Makijaż, który zaczyna szybko błyszczeć  nie wygląda dobrze, podkład spływa, pory stają się widoczne i drastycznie spada nasza pozytywna samoocena.

W drogeriach i aptekach dostępnych jest tysiące kremów matujących. Każda marka posiada w swojej kolekcji emulsje zapobiegające nadmiernemu wydzielaniu sebum. Zapewne większość z nas wypróbowała już na sobie różne marki, z różnym skutkiem: niektóre działały lepiej inne gorzej. Jeśli natrafiło się na ten naprawdę działający – warto przy nim pozostać. Istotnym jest także fakt, że w zależności z jakiej półki cenowej pochodzą matujące specyfiki ich działanie też się zmienia. Często jest tak, że te droższe sprawdzają się lepiej.

W tym artykule chcemy przedstawić wam niezwykły krem matujący amerykańskiej firmy Mary Kay. Ma on konsystencję lekkiej emulsji i trzeba przyznać: działa cuda! Emulsja Mary Kay Oil mattifier przeznaczona jest do cery tłustej, jest bezzapachowa i beztłuszczowa. Polecana także do wrażliwej cery. Lekka formuła kremu po nałożeniu niemal natychmiast absorbuje tłuste sebum , pozostawiając cerę naturalnie suchą. Producent zapewnia, że działa do 8 godzin.

Nakładamy go na miejsca, które najszybciej się przetłuszczają, jak okolice nosa, czoła i brody. Co istotne: nakładamy go po wcześniejszym użyciu naszego kremu na dzień. Po kilku sekundach zobaczymy jak skóra w tych miejscach matowieje, dając ładny i naturalny matowy wygląd. Potem nakładamy makijaż. Testowałyśmy ten krem matujący i rzeczywiście działa długo, przedłuża zmatowienie redukując częste poprawianie makijażu. Sprawdził się nawet w największe upały, nawet jeśli cera spociła się,to tylko delikatnie.

I teraz kolejny atut tego specyfiku: można nakładać go także na podkład. Tubka kremu jest niewielka (pojemność 17 ml), warto, więc mieć go w torebce i w razie potrzeby wklepać w świecące miejsca. Robimy to delikatnie, po wcześniejszym usunięciu sebum bibułkami. Taki zabieg da nam pięknie zmatowioną cerę na następne kilka godzin.

Podsumowując: krem matujący Mary Kay Oil mattifier jest warty swojej ceny. Idealnie i na długo matuje najbardziej newralgiczne miejsca. Można nakładać go przed lub po makijażu. Dobrze radzi sobie podczas upałów, powinien być obowiązkowym wyposażeniem w kosmetyczce każdej posiadaczki tłustej cery. Emulsja przedłuża trwałość makijażu, warto stosować go przy wielkich wyjściach. Polecamy!!

Skład: aqua, isododecane, cyclopentasiloxane, butylene glycol, silica, alcohol denat, methyl methacrylate crosspolymer, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone, cyclohexasiloxane, aluminum starch ocentylsuccinate, dimethicone, dimethicone crosspolymer, quaterinum-90 bentonite, sodium chloride, trimethylsiloxysilicate, propylene glycol, sorbitan sesquioleate, propylene carbonate, diazolidinyl urea, ethylene/acrylic acid copolymer, salix nigra bark extract , methylparaben, propylparaben, pentaerythrityl tetra-dl-t-butyl hydroxyhydrocinnamate

Cena: około 60 PLN

krem-matujacy

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj