Kremy przeciwsłoneczne – pytania i odpowiedzi

0
153

Latem najgroźniejszym przeciwnikiem naszej skóry jest słońce. Co oznacza, że niezależnie od umiłowania kąpieli słonecznych należy stosować kremy z filtrami UV.
Przed nałożeniem pierwszej warstwy warto jednak co nieco się o nich dowiedzieć.

Kremy przeciwsłoneczne w cieniu?

To pytanie wydaje się być całkiem na miejscu. Bo chociaż na pozór wydaje się, że pod parasolem, drzewem czy za domem słońce nie praży, to jednak jego promienie docierają do skóry. Przykładowo, materiał parasola może zatrzymać około 80 proc. promieni UV. Reszta przedostaje się przez niego. Dodatkowo, promienie odbijają się od wody czy piachu, a więc docierają do ciała niejako pośrednio.

Tak więc – warto się smarować nawet wtedy, gdy zwykle przebywamy się w cieniu.

Czym różnią się promienie UVA i UVB?

Jednak litera robi różnicę. Promienie UVA są bardziej podstępne. Nie parzą, działają z takim samym natężeniem przez cały dzień. Co więcej, przenikają przez chmury, ubrania i szyby. A kiedy dotrą do skóry, uszkadzają kolagen i elastynę. Wyrządzone przez nie szkody są poważne, choć nieodczuwalne.

Promienie UVB z kolei każdy czuje, gdy tylko na niebie pojawi się słońce. Wywołują zaczerwienienie skóry, pieczenie i tym podobne, znane wszystkim objawy poparzenia słonecznego.

Czym są filtry w kremach przeciwsłonecznych?

Wyróżniamy dwa rodzaje filtrów. Pierwsze to filtry chemiczne. Pochłaniają energię, która znajduje się w promieniach słonecznych. W większości kosmetyków wykorzystywane są takie substancje, jak oktokrylen, silatrisol czy abobenzon. W produktach nowej generacji stosowany jest tinosorb M.

Nieco inaczej działają tak zwane filtry mineralne, które określane są także mianem fizycznych i naturalnych. To dwutlenek tytanu i tlenek cynku. Oba działają jak miniaturowe lustra. Odbijają promienie, po prostu nie przepuszczając ich do skóry.

Ile kremu należy nałożyć?

Zasada jest prosta: nie należy się ograniczać. Lepiej mieć na skórze za dużo kremu niż za mało. Dlaczego? Na wszelki wypadek. Grubsza warstwa nie zaszkodzi, za to za cienka może.

Z drugiej strony trzeba pamiętać o tym, że kremy z filtrem nie kumulują się. Nawet, jeśli ktoś nałoży trzy warstwy preparatu z filtrem 15, nie uzyska ochrony równej tej, jaką daje filtr 45.

Czy istnieją kremy wodoodporne?

Istnieją, choć ich skuteczność jest różna. Przez pierwsze piętnaście minut przebywania w wodzie wszystko będzie w porządku, później siła ochrony znacznie się zmniejszy. Co oznacza, że nawet po krótkiej kąpieli dobrze jest nasmarować się ponownie.

Tym bardziej, że krem z filtrem można zetrzeć przy wycieraniu. Ręcznik, leżak czy mata świetnie zbiorą całą warstwę ochronną. Dobrze więc mieć to na względzie i nie traktować kremów wodoodpornych jak czegoś, co będzie chronić przed słońcem niezależnie od okoliczności.

 

 Foto: Joe Penna / Foter.com / CC BY

Współpraca
materiał powstał we współpracy z apteką Cefarm24.pl oferującą tanie leki, kosmetyki i suplementy diety.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ